CZY TATA PŁACZE?

Czy tata płacze? Hilde Ringen Kommedal, przekład Monika Samsel – Chojnacka, Wydawca Fundacja Inicjatyw Społecznie Odpowiedzialnych, Gdańsk 2008, ISBN: 978-83-927231-0-3

Śmierć jest elementem rzeczywistości i każde dziecko prędzej czy później zetknie się z odejściem zwierzątka czy bliskiej osoby. Dzięki odpowiedniej rozmowie  możemy przygotować dziecko na tą nieuchronną konfrontację i sprawić, że będzie ona mniej bolesna. Niestety rodzice nie potrafią rozmawiać z dziećmi na ten temat. Często zaprzeczają istnieniu śmierci, bagatelizują smutek i ból, starają się odwrócić uwagę dziecka lub na siłę je pocieszyć, zamiast dać mu pobyć w trudnych emocjach i pokazać, że smutek czy złość w takiej sytuacji to zupełnie normalne i w pełni uzasadnione uczucia, że ma prawo tak czuć. Autorka pisze o śmierci bardzo szczerze, bezpośrednio, nie unika konkretów. Książka  podpowiada rodzicom, jak można rozmawiać z dziećmi o stracie,  jak mądrze towarzyszyć im w żałobie.

„Czy tata płacze?” to historia pięcioletniego chłopca, którego tata zmarł na raka. Książka została napisana przez jego mamę, żeby dać wsparcie dzieciom i ich rodzicom w trudnej sytuacji życiowej. Olav opowiada jak wyglądało ich życie zanim tata zachorował, o jego chorobie, śmierci i pogrzebie. Opisy są proste, realistyczne, zrozumiałe nawet dla kilkulatków np.

„Nadszedł wieczór, kiedy mama powiedziała, że tatuś umrze i że wszyscy są z tego powodu bardzo smutni. Dowiedziała się o tym od lekarza. Chciała, żeby Olav pojechał do szpitala, choć właściwie była to pora kładzenia się do snu. Babcia i dziadek też mieli tam przyjść. Mama powiedziała, że tatuś już nie wróci do domu, że przestanie oddychać a jego serce przestanie bić”.

Mama nie izoluje Olava od śmierci. Pozwala chłopcu pożegnać się z tatą w szpitalu, dotknąć martwego ciała i wziąć udział w pogrzebie. W ten sposób śmierć zostaje oswojona, przestaje być tematem tabu.

Matka szczerze wyjaśnia synowi to, co się dzieje, odpowiada na jego pytania. Nie ukrywa też, że sama jest zagubiona, że tęskni za tatą i często płacze. Mówi otwarcie o swoim bólu i smutku. Pozwala też synowi przeżywać stratę po swojemu, akceptuje uczucia, których chłopiec doświadcza (nawet żal i złość na zmarłego) i daje mu prawo je wyrażać:

„- Nie płaczę z powodu śmierci tatusia, wcale go nie lubiłem- upiera się Olav.

– W porządku – odpowiada mama – nie musisz płakać, ale możesz, jeśli chcesz. Albo możesz być zły i niezadowolony, jeśli tak czujesz.”

Mama Olava nie nakłada na siebie obowiązku udzielania gotowej odpowiedzi na pytanie, co się dzieje  z człowiekiem po śmierci. Wie, że wystarczy, gdy powie dziecku tylko to, co sama na ten temat myśli, w co wierzy, podzieli się wątpliwościami.

 

PODOBNE POSTY

Brak komentarzy