Różnorodność i tolerancja

Nasz kraj jest znacznie mniej homogeniczna pod względem etnicznym, rasowym, kulturowym i religijnym niż to miało miejsce w czasach naszego (mojego na pewno) dzieciństwa. W 2016 r. w Polsce  mieszkało i pracowało przynajmniej 250 tysięcy obcokrajowców. Nasze dzieci mają w szkołach kolegów, którzy różnią się od nich kolorem skóry, inaczej się ubierają albo obchodzą inne święta. Dlatego rozmowy na temat różnic między ludźmi i szacunku dla odmienności stały się niezbędnym elementem procesu wychowawczego.

Dzisiaj przedstawiam książki, które pokazują różnorodność świata (rasową, kulturową i religijną) i mogą pomóc nauczyć dzieci szacunku dla odmienności, reagowania na inność otwartością i życzliwością a nie strachem i agresją.

Wybrałam właśnie te cztery książki, ponieważ bardzo podoba mi się tu sposób ujęcia tematu tolerancji. Autorzy przedstawiają różnice między ludźmi nie jako coś, co musimy przełknąć jak gorzką pigułkę, bo tak „wypada” czy „należy”, tylko jako wielką wartość. Coś, co wzbogaca nasz świat, sprawia, ze jest ciekawszy i piękniejszy. Jeżeli nauczymy dzieci postrzegać inności jako zaletę, to akceptacja odmienności będzie dla nich czymś naturalnym i oczywistym, a nie tylko kwestią poprawności politycznej i odgórnych nakazów.

Kolory ludzi, Gyula Böszörményi,  przekład Sebastian Stachowski, ilustracje Írisz Agócs, Wydawnictwo Namas, Poznań 2011, ISBN: 978-83-62537-03-7

IMG_9698-2„Kolory ludzi” to baśniowa opowieść o powstaniu człowieka i wielka pochwała odmienności.

Ojczulek – Niebo i Księżycowa Matula stworzyli już ziemię, z jej górami, pustyniami, rzekami i morzami. Stworzyli też piękne rośliny i różne zwierzęta. Bardzo się napracowali, ale świat był wspaniały. Tylko z człowiekiem był kłopot. Ojczulek ulepił z błota pięć ludzików, ale  nie do końca był zadowolony ze swojego dzieła. Matula i Ojczulek długo zastanawiali się, co jest nie tak i w końcu doszli do wniosku, że ludziki są bezbarwne, a przez to nijakie i nudne. A do tego takie same ludziki mogą im się przecież mylić! Para postanowiła więc pomalować ludziki na różne kolory i tym razem efekt ich zachwycił:

„Położyli obok siebie pięć ludzików i zachwycili się, jak bardzo każdy z nich stał się inny, a jednocześnie piękny”.

Wszystkie ludziki tak samo podobały się stwórcom i były przez nich tak samo kochane, ale Matula przeczuwała kłopoty. Obawiała się, że różne kolory mogą stać się przyczyną konfliktów między nimi:

„Podejrzewam, że różowy będzie krzywdzić czerwonoskórego, czerwonoskóry czarnego, czarny brązowego, brązowy żółtego, a żółty z kolei różowego, bo każdy z nich będzie myślał, że to właśnie on jest naszym ulubieńcem.”

Historia jest wzruszająca a jednocześnie pełna humoru (np. fragment, gdy Ojczulek tłumaczy, dlaczego kobietę stworzy dopiero później). Książka nie poucza, że nikt nie powinien być traktowany lepiej ani gorzej ze względu na kolor skóry. Pokazuje po prostu, że nie ma żadnego racjonalnego powodu, żeby któryś z ludzików czuł się lepszym niż pozostali. Przecież pod farbą wszystkie ludziki są takie same!

Ala ma kota. A Ali? Zdanka pierwsza klasa, Jolanta Nowaczyk, ilustracje Daria Solak, Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2016, ISBN: 978-83-64347-96-2

IMG_9738-2W książce „Ala ma kota. A Ali?” autorki przedstawiły  pierwsze zdania z podręczników do nauki czytania z różnych stron świata. Dzieci mogą się z niej dowiedzieć, od jakich słów ich rówieśnicy z innych krajów uczą się czytać i przede wszystkim zobaczyć, jak różnorodny i przez to ciekawy, jest świat.

Zaskakujące, jak wiele treści można zawrzeć w jednym zdaniu i jednej ilustracji. Autorkom udało się stworzyć w ten sposób miniportret każdego z 25 krajów, który oddaje  świetnie jego specyfikę i klimat.

Czasami już z samego zdania można dowiedzieć się czegoś o religii, kulturze czy zwyczajach danego kraju np.:

Wiśnie, wiśnie, wiśnie zakwitły (Japonia)

Pora deszczowa bardzo zelżała (Etiopia)

Bóg jest jeden (Afganistan)

W przypadku innych krajów samo zdanie niewiele o nim mówi (jak nasza Ala), ale wtedy  informacji dostarcza ilustracja zawierająca charakterystyczne elementy i symbole danego kraju. Na obrazkach znajdziemy Hiszpankę z wachlarzem, angielską czerwoną budkę telefoniczną, amerykańskie dzieci jedzące hamburgery przed telewizorem, budynek opery w Sydney, czy nigeryjskie kobiety z dzbanami na głowach.  Są też zdania, które brzmią bardzo intrygująco i zachęcają do tego, żeby dowiedzieć się więcej o danym kraju  np. dlaczego w gruzińskiej czytance pojawia się akurat fiołek a w brazylijskiej kozioł i but?

Niektóre zdania nie tylko brzmią, ale również wyglądają bardzo egzotycznie. Są tu słowa zapisane alfabetem arabskim, hebrajskim czy cyrylicą.

W 2014 roku książka „Ala ma kota…” zdobyła główną nagrodę w międzynarodowym konkursie na projekt ilustrowanej książki dla dzieci JASNOWIDZE 2014.

Bozie, czyli jak wygląda Bóg?, Karolina Oponowicz, ilustracje Joanna Rzezak, Wydawnictwo Agora SA, Warszawa 2016, ISBN: 978-83-268-2344-2

IMG_9780-2Książka wyjaśnia dzieciom (i przy okazji rodzicom) podstawowe zasady judaizmu, katolicyzmu, prawosławia, protestantyzmu, islamu i buddyzmu. Pomysł twórców książki polegał na tym, aby zebrać nurtujące dzieci pytania związane z religią i zadać je duchownym różnych  wyznań. W pierwszym rozdziale poznajemy panią diakon z kościoła luterańskiego, mnicha benedyktyna,  imama, rabina, prawosławnego księdza i buddyjskiego lamę, którzy odpowiadali na pytania na temat swojej religii. W kolejnych rozdziałach autorka prezentuje podzielone tematycznie informacje na temat poszczególnych wyznań i odpowiedzi  na pytania dzieci. Dowiemy się z nich min.: jak wygląda Bóg i duchowni poszczególnych religii, co jedzą i w co ubierają się wierni, jakie święta obchodzą i jak się modlą, jak nazywają się i wyglądają świątynie i święte księgi, jakie obrzędy dotyczą dzieci itd.

Pytania dzieci były bardzo różne, od Trójcy Świętej po miejsce w niebie dla maskotek. Wiele pytań dotyczyło praktycznych aspektów poszczególnych wyznań. Dzieci chciały wiedzieć  np. czy protestantka może nosić spódniczkę mini,  czy można się modlić o wygrany mecz, dlaczego muzułmanin nie je schabowego, albo czy buddyści mają w domu telewizory.

Dzieci znajdą w książce również wyjaśnienie wielu terminów związanych z religiami  np. pudża, hidżab, ramadan, kaszrut, sukkot, łampadka czy tipitaka.

Duchowni opowiadali o religii w sposób przystępny i zrozumiały. Publikacja jest bardzo przyjazna i atrakcyjna również dzięki fantastycznym ilustracjom Joanny Rzezak (np. komiks o boskich wysłannikach w poszczególnych religiach).

Poza walorami edukacyjnymi, najcenniejsze w książce jest pokazanie dzieciom, że na świecie są różne religie i żadna nie jest gorsza. Świetnie, że autorka zaprosiła do rozmów duchownych, którzy są Polakami. Dzięki temu dzieci mogą zobaczyć, że wyznawcy  różnych religii nie mieszkają na drugim końcu świata, tylko żyją obok nas.

„Bozie” były nominowane do nagrody  im. Ferdynanda Wspaniałego dla Najlepszej Polskiej Książki dla Dzieci 2016 r.

Różni, ale tacy sami. Książka o tolerancji,  Pernilla Stalfelt, przekład Iwona Jędrzejewska, Wydawnictwo Czarna Owieczka, Warszawa 2013, ISBN: 978-83-63010-38-6

 „Osoba z Tanzanii będzie rozumieć osobę z Włoch a Koreańczyk zrozumie Haitańczyka. Ale jak? Najpierw musimy tego chcieć, potem pójdzie jak z płatka.”

IMG_9717-2Pernilla Stalfelt w dowcipny sposób i przy pomocy charakterystycznych dla niej  ilustracji omawia temat tolerancji. Na początku autorka uświadamia dzieciom, że wszyscy się różnimy, że na całym świecie nie ma dwóch takich samych osób. Te różnice to nie tylko kolor skóry, język którym się porozumiewamy czy  tradycje. Różnimy się też od ludzi ze swojego kraju  a nawet od własnego brata czy siostry. Inaczej się ubieramy, co innego lubimy, inaczej myślimy, co innego jemy, inaczej spędzamy czas…I to wcale nie znaczy, że ktoś jest lepszy albo gorszy.

W dalszej części książki autorka pokazuje dzieciom zalety tego, że się różnimy i omawia różne zagadnienia związane z tolerancją, takie jak lęk przed nieznanym, stereotypy, wykluczenie czy dyskryminacja. Autorka zastanawia się  z dziećmi  nad tym, co by było, gdyby wszyscy byli tacy sami,  tłumaczy, czym są uprzedzenia, podaje przykłady przesądów  i kompromisów i przedstawia sytuacje „z życia wzięte”, kiedy  bycie tolerancyjnym może nie być  łatwe. P. Stalfelt zachęca też dzieci do poznawania tego, co inne i szukania podobieństw między ludźmi, bo przecież „wszyscy mamy nos i pępek, musimy spać, widzimy ten sam księżyc a śmiech brzmi tak samo w każdym języku”.

Autorka nie moralizuje, nic dzieciom nie narzuca. Za to motywuje do myślenia, wyciągania wniosków, wyrabiania sobie własnej opinii i dyskutowania.

W 2012 roku publikację otrzymali w prezencie wszyscy szwedzcy trzecioklasiści.

A jeżeli szukacie książek poruszających problem odrzucenia ze względu na inność, to polecam min.:

Cud chłopak

Morze ciche

Wyspa mojej siostry

Kolorowy szalik

Niebieska niedźwiedzica

Lala Lolka

Mój młodszy brat

Maurycy i jego życie w rozmiarze XXL

 

PODOBNE POSTY

Brak komentarzy