LALA LOLKA

Lala Lolka,  Katarzyna Bogucka, Wydawnictwo Ładne Halo, Łódź 2012,  ISBN: 978-83-62856-16-9

img_1297-22Była już „Lalka Williama” Ch. Zolotow i „Igor i lalki” P. Lindenbaum (a z dziewczynką w roli głównej „O królewnie, która chciała jeździć koparką” J. Wilczyńskiego), więc temat nie jest nowatorski. Nie zmienia to jednak faktu, że każda książka ucząca akceptacji wobec odmiennych postaw jest potrzebna.

Tym razem rzecz dzieje się w polskich realiach. Kiedy mama Lolka, jak zwykle przed wyjściem, „nie ma co na siebie włożyć” i rodzinie grozi kolejne spóźnienie, sytuację ratuje chłopiec, który sprawnie wyciąga z szafy mamy pasujące do siebie ubrania i dodatki. Tato jest zaskoczony tą znajomością pasków, butów i torebek swojego syna. Okazuje się, że Lolek nie bawi się, jak jego rówieśnicy, samochodami ani kolejkami. Jego pasją jest moda, a ulubioną zabawką jest lalka Wiola, na której „mały Dior” wypróbowuje swoje pomysły stylizacyjne. Kiedy Lolek postanawia zabrać Wiolę do przedszkola, okazuje się, że polska ulica nie jest gotowa na ten widok. Pasażerowie autobusu przyglądają się chłopcu z lalką ze zdziwieniem i wytykają go palcami. Nie mniej oburzona jest pani przedszkolanka:

„- Dziecko, toż to nie wypada!

Zobacz, chłopców ta gromada

Bawi się samochodami,

Żołnierzami lub klockami.

Nikt z nich lalek nie dotyka,

To dla dziewczyn jest praktyka!”

[…] – Proszę pozbyć się tej lali,

Bo się inni będą śmiali!

Takie w świecie są zasady!

Nie ma na to żadnej rady!”

Na szczęście, jak się okazało, przedszkolaki  mają za nic te „zasady”.

Historia Lolka jest wymierzona przeciwko stereotypom związanym z płcią, sztywnym podziałom na męskie i kobiece czynności. Dobrze, żeby dzieci czytały takie książki i nie utrwalały sobie przekonań, że „chłopaki nie płaczą…” a „dziewczynkom nie wypada łazić po drzewach”.

Na końcu książki znajduje się papierowa lalka, którą dzieci mogą przebierać w różne ubranka. Premiera książki miała miejsce  16 listopada – w Międzynarodowym Dniu Tolerancji.

Autorka jest znaną ilustratorką i strona graficzna książki rzeczywiście zasługuje na szczególne uznanie.

 

PODOBNE POSTY

3 Komentarze