POROZMAWIAJMY O UCHODŹCACH

img_4109-2Ucieczki całych rodzin z krajów ogarniętych wojną do Europy to jedno z poważniejszych wyzwań współczesnego świata. Problem przyjmowania uchodźców w krajach europejskich budzi skrajne emocje, ale warto poruszyć go z dziećmi, ponieważ także ich dotyczy ten temat.  Mali uchodźcy pojawiają się przecież w ich przedszkolach, szkołach i na podwórkach, a dzieci słysząc w domu i w telewizji sprzeczne opinie na temat imigrantów nie wiedzą, co mają o tym myśleć. Warto skorzystać z wydanych niedawno książek, żeby wytłumaczyć dzieciom, skąd się wzięli uchodźcy, dlaczego tu trafili, z jakimi problemami się borykają itd.

Wszystkie książki przedstawiają temat uchodźstwa z perspektywy najmłodszych i na przykładzie losów konkretnego dziecka. Czytelnicy mogą wczuć się w losy Karima, Omenki czy Romana i zrozumieć, jak to jest w jednej chwili stracić dom, rodzinę i kolegów, znaleźć się w obcym kraju, którego języka nie znają i gdzie wszystko jest dla nich obce. Dzięki temu mogą zobaczyć w imigrantach nie zagrożenie, ale osoby poszkodowane, które nie szukają przygód czy luksusów, tylko ratują swoje życie. Uciekają przed strachem i głodem, szukają spokoju i bezpieczeństwa. Chcą, żeby ich dzieci mogły chodzić do szkoły.

Każda książka inaczej ujmuje temat uchodźstwa, kładzie nacisk na inne aspekty sprawy. Dzięki temu każdy może wybrać lekturę najlepiej dopasowaną do wieku i wrażliwości własnego dziecka, ale też swoich przekonań.

Hebanowe serce, Renata Piątkowska, ilustracje Maciej Szymanowicz, Wydawnictwo Literatura, Łódź 2016,  ISBN 978-83-7672-462-1

img_4011-2 „Hebanowe serce” opowiada o przejmującej ucieczce kilkuletniego Omenki i jego mamy przed wojną. Rodzice Omenki zostawiają wszystko, co bliskie ich sercu, sprzedają cały dobytek, zaciągają długi i decydują się na bardzo trudną i niebezpieczną podróż. Wszystko po to, by ratować życie synka. Mimo zapłaty za transport, przewoźnik nie zabiera ojca Omenki na łódkę i rodzina musi się rozdzielić. Z książki nie dowiadujemy się, z którego afrykańskiego kraju i przed jakim konfliktem zbrojnym ucieka bohater. To celowy zabieg, który ma uzmysłowić czytelnikom, że ten problem nie dotyka jednego kraju, że w wielu miejscach na ziemi toczą się wojny i ludzie nie mogą spokojnie żyć.

Autorka dużo miejsca poświęca samej podróży w nieludzkich warunkach, podczas której wiele osób ginie, aby pokazać, jak bardzo zdesperowani muszą być uchodźcy, by podjąć takie ryzyko. Uciekinierzy muszą najpierw przemierzyć Saharę, najczęściej w niesprawnych ciężarówkach, w upale i ścisku:

„Ciężarówka podskakiwała i przechylała się niebezpiecznie na boki, a wtedy ci, którzy nie uchwycili się czegoś dostatecznie mocno, wypadali. Kierowca zostawiał ich na pustyni. Uderzaliśmy dłońmi w szoferkę i prosiliśmy, żeby stanął, ale on tylko nastawiał głośniej muzykę i udawał, że nie słyszy.”

Później przesiadają się na przestarzałe, przepełnione łodzie i płyną w pełnym słońcu, bez wody pitnej, przez Morze Śródziemne:

„Kiedy Omenka rozejrzał się dookoła, zorientował się, że Kainene, która jeszcze przed chwilą siedziała obok, zniknęła […]. Nie było słychać żadnego krzyku, tylko nagle miejsce obok Omenki zrobiło się puste. […] Zanim nastał świt do morza wpadło jeszcze kilka osób. Niektórzy rozpaczliwie próbowali złapać się łodzi, ale nie dali rady i zniknęli w otchłani”.

Często padają też ofiarą oszustów, którzy zamiast przewieźć ich w bezpieczne miejsce odbierają im oszczędności życia i porzucają na pastwę losu. Sternik z łodzi Omenki ucieka w nocy zostawiając łódkę z pasażerami na środku morza. Chłopiec ściska w ręku hebanowego żołnierza i wierzy, że uda im się dopłynąć do bezpiecznego portu, gdzie znajdzie ich tata…

Dzięki pokazaniu historii konkretnego dziecka, konkretnej rodziny, dzieci mogą zobaczyć uchodźców z Ukrainy, Erytrei, Nigerii, Syrii czy Iraku nie jako rząd cyfr czy anonimowy tłum, ale jako prawdziwych ludzi i ich osobiste dramaty. Rzecznik praw dziecka, powiedział, że „chciałby, aby ta książka zaistniała w świadomości dzieci tak, by potem, jeśli do ich klasy lub na podwórko trafi przybysz z innych stron świata, zobaczyli w nim Omenkę”.

Książka „Hebanowe serce” zdobyła III nagrodę w kategorii 6-10 lat w IV. Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren na współczesną książkę dla dzieci i młodzieży.

Teraz tu jest nasz dom, Barbara Gawryluk, ilustracje Maciej Szymanowicz, Wydawnictwo Literatura, Łódź 2016,  ISBN 978-83-7672-442-3

„Teraz tu jest nasz dom” to oparta na faktach historia Romana i jego pięcioosobowej polsko-ukraińskiej rodziny. Kiedy w Doniecku na ulice wyjeżdżają czołgi, szkoła dzieci zostaje zbombardowana, a w dom cioci trafia rakieta, rodzice decydują się na organizowaną przez polskie władze ewakuację. Żeby zapewnić dzieciom bezpieczeństwo i spokojne życie, muszą zostawić wszystko, co mają: rodzinę, przyjaciół, pracę i mieszkanie. Każdy może zabrać tylko to, co zmieści do jednego plecaka. Początkowo Baranowscy mieszkają w obozie dla uchodźców, gdzie uczą się polskiego. Po kilku miesiącach przeprowadzają się do otrzymanego mieszkania. Rodzina jest już bezpieczna i ma dach nad głową, ale Roman i jego rodzeństwo i tak woleliby wrócić do Doniecka. Dzieci w jedną noc straciły wszystko, co miały: swój pokój, szkołę i podwórko, musiały opuścić dziadków i kolegów, porzucić wszystkie zabawki i zacząć nowe życie w kraju, którego języka nie znają, i gdzie wszystko jest dla nich obce. W polskiej szkole
spotykają się z wyśmiewaniem i wyzwiskami, tęsknią za babcią, własnym łóżkiem i ukochanym rowerem…. Minie jeszcze sporo czasu, aż poczują, że teraz tu jest ich dom.

Historia Omenki skupiała się na śmiertelnie niebezpiecznej podróży, na którą decydują się uchodźcy, żeby zapewnić dzieciom bezpieczną przyszłość. Książka „Teraz tu jest nasz dom” koncentruje się na etapie przed i po podróży. Pokazuje, jak wielkim wyzwaniem jest zostawienie za sobą całego dotychczasowego życia i adaptacja w nowym miejscu.

Warto sięgnąć po inną książkę  Barbary Gawryluk – „Moje Bullerbyn”, która pokazuje życie polskiej rodziny w Szwecji.

Kot, który zgubił dom,  Ewa Nowak,  ilustracje Adam Pękalski,  Wydawnictwo Egmont, Warszawa  2016, ISBN 978-83-281-1768-6

Książka opisuje historię, która wydarzyła się naprawdę. Wojna domowa zmusza matkę z piątką dzieci do opuszczenia Iraku. Rodzina pakuje się w pośpiechu. Ponieważ będą płynąć do Europy pontonem, mogą zabrać tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Dzieci nie potrafią jednak porzucić kota Kunkusha. Rodzinie udaje się dopłynąć szczęśliwie do wybrzeży greckiej wyspy Lesbos, ale podczas wysiadania z pontonu klatka otwiera się i kot w panice ucieka. Rodzina długo szuka pupila, ale musi jechać dalej.  Mimo że matka i dzieci wyjeżdżają aż do Norwegii, a Kunkush zostaje na wyspie, dzięki zaangażowaniu wielu ludzi dobrej woli, udaje im się odnaleźć.

Tułaczka kota jest tu oczywiście tylko pretekstem, aby pokazać dzieciom historię uciekającej przed wojną rodziny. Dzięki uczynieniu kota głównym bohaterem, autorce udało się przedstawić trudny temat w sposób delikatny, niebudzący strachu i zrozumiały nawet dla dzieci w wieku przedszkolnym. Śledząc przygody kota dzieci poznają problemy, z którymi borykają się uchodźcy: konieczność opuszczenia domu, trudna i niebezpieczna podróż, strach, niepewność, rozłąka z rodziną itd. Dzieciom łatwo utożsamić się ze zwierzakiem i zrozumieć, co czują uchodźcy. Mali czytelnicy współczują Kunkushowi, chcą mu pomóc, trzymają za niego kciuki i dzięki temu patrzą również na jego opiekunów z większą empatią i zrozumieniem. Kot jest też łącznikiem między dwoma światami. Mimo, że członkowie rodziny Kunkusha pochodzą z egzotycznego kraju i różnią się od nas wyglądem, na pierwszy plan wysuwają się podobieństwa, uniwersalne emocje – oni, tak samo jak my, kochają swojego czworonożnego przyjaciela, martwią się o niego, tęsknią itd.

 

Recenzje kolejnych książek na temat uchodźców znajdziecie w tym wpisie.

PODOBNE POSTY

2 Komentarze