MOJA MAMA JEŹDZI NA WÓZKU

Moja mama jeździ na wózku, Magdalena Karowska-Koperwas, Fundacja Otwórz Oczy, seria Porozmawiajmy o uczuciach, Warszawa 2009, ISBN 978-83-929240-0-5

Filip jest wściekły. Po co ona w ogóle po niego przyszła?! Dzisiaj to tata miał odebrać Filipa ze szkoły. Tata jest wysoki, świetnie jeździ samochodem, gra w kosza i jest specem od komputerów. Tak, tatą można się pochwalić przed nowymi kumplami, a mama… Jak ona mogła mu to zrobić?! Kiedy chłopaki z klasy zobaczyli, że mama nie może normalnie chodzić, uciekli pokazując ją sobie palcami i chichocząc. Ale wstyd! Jak on się teraz pokaże w poniedziałek w szkole? Ze złości Filip nakrzyczał na mamę, a potem tak szybko szedł do domu, że mama nie mogła go dogonić. W domu z całej siły trzasnął drzwiami od swojego pokoju i rzucił się na łóżko. Po chwili poczuł wyrzuty sumienia, smutek i bezradność…

Dla dzieci, które nie chodzą jeszcze do przedszkola, niepełnosprawność mamy czy taty jest czymś naturalnym, ale z czasem (książka jest przeznaczona dla dzieci w wieku 5-8 lat), gdy coraz ważniejsze stają się relacje z rówieśnikami i pozycja w grupie, dzieci zaczynają dostrzegać inność rodzica. To wywołuje w nich wiele nieprzyjemnych, często sprzecznych, emocji, takich jak wstyd, poczucie bycia innym, lęk przed odrzuceniem, wyśmianiem, przeświadczenie, że ich rodzic jest gorszy, gniew na rodzica, pretensja do niesprawiedliwego losu, poczucie obowiązku obrony „dobrego imienia” rodzica itd. Dużym problemem są też ciekawskie spojrzenia, wścibskie pytania i nieprzyjemne komentarze rówieśników na temat rodzica (które najczęściej nie wynikają ze złej woli, tylko z braku wiedzy na ten temat).

Terapeutyczne opowiadanie „Moja mama jeździ na wózku” pokazując mamę w zwykłych sytuacjach życia codziennego, jak robi zakupy, gotuje obiad, pomaga dzieciom w lekcjach, czy wykonuje pracę zawodową, może pomóc w przełamywaniu lęku i uprzedzeń w stosunku do osób niepełnosprawnych.

Poza walorami edukacyjnymi (oswajanie dzieci z tematem niepełnosprawności), bardzo istotna jest terapeutyczna rola opowiadania o Filipie i jego rodzinie. Książka „Moja mama jeździ na wózku” może ułatwić dzieciom odnalezienie się w sytuacji niepełnosprawności rodzica i poradzenie sobie z trudnymi uczuciami. Historia Filipa i jego mamy pokazuje dzieciom chorych lub niepełnosprawnych rodziców, że inne dzieci mają podobne problemy i towarzyszą im podobne emocje. Takie uczucia są naturalne i powszechne, mają prawo je odczuwać, muszą tylko nauczyć się radzić sobie z nimi, żeby nikogo nie krzywdzić.

Oprócz akceptacji emocji dzieci znajdą tu również pomoc w odbudowaniu pozytywnego wizerunku niepełnosprawnego rodzica, i co za tym idzie,  podniesieniu własnej samooceny. W opowiadaniu tato tłumaczy Filipowi, że mama nie może i już nigdy nie będzie mogła chodzić, ale mimo to, tak jak mamy jego kolegów, pracuje zawodowo, ma ciekawe zainteresowania, zajmuje się dziećmi i dba o dom. Jednak najbardziej przekonujące dla chłopca okazały się opinie rówieśników. Mama została zaproszona do szkoły w ramach projektu „Wyjątkowe osoby i ich pasje” i opowiadała dzieciom o swojej pracy na uczelni,  badaniu życia owadów i malowaniu motyli. Dzieci były bardzo zainteresowane lekcją, podziwiały wiedzę mamy Filipa i to, jak świetnie radzi sobie w życiu, mimo niepełnosprawności. A Filip myślał: „Oni naprawdę słuchają… oni naprawdę słuchają mojej mamy…”  i był taki dumny!

Książki „Moja mama jeździ na wózku”, „Moja mama nie widzi” i „Moja mama nie słyszy” zostały wydane przez fundację Otwórz Oczy i można je zamówić na stronie internetowej fundacji pod adresem http://www.otworzoczy.pl

A tak na marginesie, byłam wczoraj w znanej, sieciowej księgarni i zupełnie nie mogę zrozumieć, że półki działów dziecięcych  zalewają książki brzydkie, prymitywne i ogłupiające, a brak tam miejsca dla tak wartościowych pozycji, jak te.

PODOBNE POSTY

1 Komentarz