CUKIEREK DLA DZIADKA TADKA

Cukierek dla dziadka Tadka, Ivona Březinova,  przekład Maria Mariańska-Czernik, ilustracje Justyna Mahboob, Wydawnictwo Stentor, Warszawa 2008, ISBN: 978-83-61245-15-5

Wiele prezentowanych na moim blogu książek porusza tematy trudne, takie jak choroba, niepełnosprawność czy śmierć. Rodzice często unikają rozmów z dziećmi o tak  bolesnych sprawach, chcąc jak najdłużej chronić je przed ciemnymi stronami życia. Tymczasem prędzej czy później dziecko usłyszy o tych problemach lub zetknie się z nimi bezpośrednio. Nie zapominajmy, że dzieci żyją w realnym świecie a zaprzeczanie problemom nie sprawi, że przestaną istnieć. Książki „na trudne tematy” pomagają przepracować problemy, z którymi dzieci borykają się aktualnie, przygotować dzieci na sytuacje trudne, które mają nastąpić w niedalekiej przyszłości, ale mogą też stanowić rodzaj szczepionki. Takie książki budują zasoby osobiste dzieci, dając im szansę na zdobycie wiedzy i doświadczeń „na sucho”. Dziecko identyfikuje się z bohaterem, przeżywa wraz z nim sytuację emocjonalnie trudną i uczy się, jak sobie z nią poradzić. Dzięki zdobytym w ten sposób kompetencjom będzie wiedziało jak się zachować, kiedy samo zetknie się z podobnym problemem.

„Cukierek dla dziadka Tadka”, to historia chłopca w wieku przedszkolnym, którego pradziadek cierpi na chorobę Alzheimera. Autorce udało się przedstawić ten poważny temat prosto, z humorem i z takim wyczuciem, że spokojnie możemy oddać książkę w ręce dzieci.

Kolejne etapy choroby pradziadka są przedstawiane z perspektywy kilkulatka. Jaś na własnej skórze doświadcza skutków zapominania różnych rzeczy przez pradziadka Tadka, widzi jego trud w radzeniu sobie z codziennymi czynnościami i spadek sprawności intelektualnej (dziadek zapomina np. gdzie mieszka i policja musi przyprowadzić go do domu, nie pamięta, gdzie jest w aucie hamulec, zdarza mu się jeść zupę widelcem, nie potrafi czasami otworzyć drzwi łazienki, zostawia Jasia samego w sklepie itd.).

Choroba dziadka jest trudnym doświadczeniem dla całej rodziny. W pamięci utkwiła mi scena, kiedy sąsiedzi robili wymówki mamie Janka, że znęca się nad dziadkiem, ponieważ, jak się okazało, dziadek usiłował sprzedać sąsiadom na podwórku jajka, tłumacząc, że potrzebuje pieniędzy, ponieważ  jest głodny a w domu nie dają mu jedzenia.

Początkowo zachowanie pradziadka bawi Jasia, ale potem wywołuje niepokój. Rodzice chłopca nie zamiatają problemu pod dywan, tylko szczerze rozmawiają z nim o chorobie. Janek zostaje potraktowany po partnersku i reaguje bardzo dojrzale: jest dla pradziadka  wyrozumiały, cierpliwy, współczujący i bardzo stara się mu pomagać. Kiedy chłopiec orientuje się, że dziadek Tadek zapomina, że zażył już swoje leki i dlatego mógłby zjeść ich za dużo, wpada na pomysł, że zamiast tabletek będzie mu podawał swoje kolorowe cukierki.

Janek opowiada mamie, że jego koleżanka nie widziała swojego dziadka od roku, bo jej rodzice „nie mają czasu zajmować się zbzikowanym staruszkiem” i dodaje, że on nie zamieniłby dziadka Tadka za nic na świecie, chociaż ten nie zawsze poznaje prawnuka:

„- Co tu robisz? Kim ty w ogóle jesteś?

Jasia zatkało.

– Ja… przecież ja jestem Janek.

– Janek?- powtórzył powoli dziadzio Tadzio, jakby tego imienia nigdy nie słyszał. – Aha. No jasne. I kocham cię, tak? – wyglądało na to, że dziadzio Tadzio w końcu sobie przypomina.

– Kochasz mnie – przytakną Janek gorliwie. –  I ja ciebie też. Bardzo mocno.”

Książka pomaga oswoić malucha z chorobą, starością, niedołężnością, uwrażliwia dziecko na to, co czują jego najbliżsi i uczy takich wartości, jak troska i odpowiedzialność za członków rodziny.

PODOBNE POSTY

3 Komentarze