ASIUNIA

Asiunia, Joanna Papuzińska, ilustracje Maciej Szymanowicz, Wydawnictwo Literatura, Łódź 2011, ISBN: 978-83-7672-192-7

IMG_9741-2-1Od pewnego czasu chciałam wytłumaczyć synowi, czym jest wojna i dlaczego nie lubię militarnych zabawek, ani wojennych gier, ale nie wiedziałam, jak to zrobić. Bardzo pomocna przy tej rozmowie okazała się książka Joanny Papuzińskiej pod tytułem „Asiunia”. Autorka przybliża dzieciom temat II Wojny Światowej pokazując to, co najistotniejsze, czyli wpływ wojny na życie zwykłych ludzi.  Książka nie porusza kwestii politycznych, nie opisuje spektakularnych bitew, ale wojenną codzienność – dzieci chodzące do przedszkola i dorosłych robiących wszystko, co w ich mocy, by dzieci miały co zjeść i w co się ubrać. W „Asiuni” widzimy wojnę oczami małego dziecka (tytułową Asiunią jest sama autorka – Joanna Papuzińska). Dziewczynka wyobraża sobie, na przykład, że front, to wielki troll, który niszczy wszystko, co napotka na swojej drodze. Właśnie dzięki tej prostocie i swego rodzaju infantylności wspomnienia Asiuni robią jeszcze większe wrażenie. Bohaterka opisuje ostatnie 1,5 roku wojny, „bo wcześniej była za mała i nic nie pamięta”. W tym krótkim czasie Asiunia przeżyła bardzo wiele trudnych i bolesnych zdarzeń, takich jak zabranie mamy przez niemieckich żołnierzy, utrata domu, rozłąka z rodzeństwem, tułaczka po obcych mieszkaniach, głód, zimno, choroby z niedożywienia, strach, ukrywanie się w piwnicy przed nalotami. Dla mnie najbardziej wstrząsający był fragment o wojennym życiu chłopców, braci Asiuni. Chciałabym jednak uspokoić rodziców, którzy obawiają się, że temat jest za trudny dla dzieci. Owszem książka o Asiuni pokazuje dzieciom, że wojna to nie ekscytujące przygody superbohaterów, nie zabawa w strzelanie,  tylko głód, ból i strach i nikt nie ma tu drugiego życia. Jednak przekaz jest bardzo wyważony, opowiadanie nie przygnębia ani nie przeraża. Mój syn, po lekturze, powiedział: „Mamo, jakie to szczęście, że my nie żyjemy w czasie wojny”, więc mój cel został osiągnięty.

Książka należy do serii „Wojny dorosłych – historie dzieci”, o której możecie przeczytać w tym wpisie.

Na uwagę zasługują też przepiękne, utrzymane w kolorze sepii, ilustracje Macieja Szymanowicza.

 

 

 

 

 

PODOBNE POSTY

1 Komentarz