Nie taki patchwork straszny…

by admin

Jeżeli chodzi o temat rozwodu rodziców, w dostępnych na polskim rynku książkach dla dzieci przeważają dwie tendencje. W większości książek polskich autorów temat ten jest zupełnie pomijany. Wszyscy bohaterowie żyją w pełnych, szczęśliwych rodzinach. Tymczasem badania pokazują, że w Polsce rozwodzi się ok. 67 tys. par rocznie a 1,8 mln dzieci wychowuje się w rodzinach niepełnych. Rośnie też liczba związków partnerskich z dziećmi  i rodzin zrekonstruowanych. Ignorowanie zmian w rodzinnej rzeczywistości  sprawia, że dzieci rozwiedzionych rodziców mają poczucie, że ich sytuacja jest odosobnionym przypadkiem, czują się inne, gorsze. Pokazanie różnych modeli rodziny dałoby dzieciom wspierające poczucie, że nie są same, że inni mają podobne problemy.

Drugą tendencją (tu głównie tytuły zagraniczne np. „Wojna” Dahle i Nyhussa, „Dziewczynka z walizkami”, „Nowe życie Tildy Bengtsson”) jest jest koncentrowanie się wyłącznie na problemach związanych z rozwodem, pokazywanie samych negatywnych przykładów, walczących rodziców, złych macoch, problemów z przyrodnim rodzeństwem itd. Te drugie książki są potrzebne, ponieważ mogą stanowić wsparcie dla dzieci w podobnej sytuacji, ale zdecydowanie brakuje książek, które dawałyby pozytywne przykłady, że można mieć dobre relacje  z mamą i tatą mieszkającymi osobno, że istnieją szczęśliwe rodziny monoparentalne i zrekonstruowane, że nowi partnerzy rodziców nie muszą być wrogami itd. Absolutnie nie chodzi o to, żeby umniejszać krzywdę, jaką jest dla dziecka rozpad rodziny, ale pokazać, że  istnieje życie po rozwodzie i to życie może być szczęśliwe.

Przedstawiam dwa tytuły (obie książki wydane przez Wydawnictwo Literatura), które wypełniają tą lukę, pokazując bohaterów, którzy po rozwodzie poukładali sobie życie na nowo i dobrze funkcjonują w nowych rodzinnych konfiguracjach.

Zuzanka z pistacjowego domu, Barbara Gawryluk, ilustracje Małgorzata Flis, Wydawnictwo Literatura, Łódź 2009, ISBN: 978-83-61224-98-3, wiek 9+

Ośmioletnia Zuzanka ma rozwiedzionych rodziców. Mama każe mówić do siebie Marylka, pracuje w telewizji i jest wiecznie zabiegana. Tata założył nową rodzinę i ma z drugą żoną syna, ale córka ma w jego domu swój pokój i zawsze może na niego liczyć. Dziewczynka ma świetny kontakt z obojgiem rodziców, lubi nową żonę taty i kocha braciszka (chociaż wolałaby, żeby był od niej starszy i mniej „rozdarty”). Zuzanka ma też opiekunkę Agnieszkę, która zajmuje się nią, kiedy mama jest w pracy albo na randce. No i jest jeszcze babcia, która zamiast koczka nosi jeansy, świetnie obsługuje komputer i  jeździ na rowerze. Rodzina dziewczynki odbiega od tradycyjnego modelu, ale nie brak w niej miłości i ciepła.

Lubię ten familijny bałagan, nawet jeśli czasem daje mi w kość.

Skomplikowaną sytuację rodzinną ma również najlepsza przyjaciółka Zuzanki, Renia. Niespodziewanie w jej życiu pojawił się tata, którego dziewczynka do tej pory nie znała. Przyjechał do niej ze Szwecji i to nie sam, ale ze swoim synem Jonatanem, który nie mówi ani słowa po polsku. Daniel, kolega Zuzanki ma oboje rodziców, ale tata chłopca jest kierowcą tira i prawie nigdy  nie ma go w domu. A do bloku dziewczynki wprowadza się wietnamski chłopiec adoptowany przez polską rodzinę. Zuzanka celnie i dowcipnie portretuje  świat dorosłych.

Autorka, bez oceniania i wartościowania, pokazuje młodym czytelnikom, że nie ma jedynego słusznego modelu rodziny. Nie bagatelizuje przy tym problemów i trudności, z którymi muszą się mierzyć dzieci w rodzinach zrekonstruowanych (Zuzanka nie przepada za narzeczonym mamy,  chciałaby czasami nie musieć z nikim dzielić się tatą itd.)

w 2010 roku książka Barbary Gawryluk została laureatką Ogólnopolskiej Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego. Jury konkursu tak uzasadniło swój wybór „za obalenie stereotypu, że rozwód rodziców oznacza nieszczęśliwe, traumatyczne dzieciństwo (…)”.

Tata, gotuj kisiel! Barbara Stenka, ilustracje Anna Wielbut, Wydawnictwo Literatura, Łódź 2016, ISBN: 978-83-7672-422-5, wiek 9+

Kiedy mama Aśki traci pracę, postanawia wynająć mieszkanie i wyjechać na kilka miesięcy do Anglii, dziewczynka czuje, że jej świat się zawalił.

To znaczy, że ktoś obcy będzie spał w moim łóżku?  (…) Mył się w naszej wannie? A ja mam być u babci?!

Na domiar złego babcia trafia do szpitala a dziewczynką ma zająć się ojciec, którego Aśka nigdy nie widziała a słyszała same niepochlebne opinie. W ten sposób rozpieszczona jedynaczka (wyręczana we wszystkim przez nadopiekuńczą babcię, spędzająca wakacje  wyłącznie w zagranicznych kurortach) ląduje nagle w domku w lesie, w którym tata mieszka ze sforą psów i na śniadanie zamiast białych bułeczek  serwuje „brudny” (razowy) chleb. Dziewczynka bardzo tęskni za mamą, ale jednocześnie przekonuje się że, tata nie jest taki straszny, jak go mama przedstawiała (bardzo zabiegał o kontakt z córką, ale była żona  nie zgadzała się).  Razem z tatą Aśka zyskała nowego dziadka i w końcu ma zwierzaki, o których zawsze marzyła. Bohaterka zaczyna lubić spacery po lesie z tatą i psami i obserwowanie ptaków. Zaczyna nawet planować, że tata i mama wezmą ślub i wszyscy zamieszkają razem:

Gdyby teraz dziadek Bukiewicz ożenił się z babcią Rupciak, a moja mama z moim tatą, to miałabym dużą prawdziwą rodzinę. Przydałaby się czarodziejska różdżka, czy coś w tym rodzaju.

Niestety mama ma inne plany. Postanawia po raz kolejny wywrócić życie córki do góry nogami i zabrać ją do Anglii. Dalej następują różne zwroty akcji, ale okazuje się, że przy odrobinie dobrej woli wszystkich zainteresowanych, da się wszystko tak zorganizować, żeby, jeżeli nie może być idealnie, było wystarczająco dobrze. Aśka odnajduje się w nowej rodzinnej sytuacji i zaczyna dostrzegać jej dobre strony.

Teraz mam dwa domy. Nikt mnie do niczego nie zmusza. Postanowiłam także na siłę nie zmuszać rodziców, żeby wzięli ten ślub. Najważniejsze, że się przyjaźnią i pomagają sobie.  Wcale się nie kłócą, chyba że po kryjomu. Właściwie tak jest nawet lepiej. Rodzice moich koleżanek mieszkają razem i mają takie samo nazwisko. Ale lepiej nie mówić, jak tam jest.

No niech już u mnie będzie tak, jak może być. Mieszkam trochę z mamą  a trochę z tatą. Największym moim sukcesem jest to, że Święta Bożego Narodzenia spędzimy wszyscy razem!

Oprócz pokazania, że istnieje życie po rozwodzie, książka porusza temat emigracji zarobkowej i rozłąki z rodzicami. Dla dzieci 9+

 

Podobne wpisy

error: Content is protected !!