Jak sobie radzić ze złością

Rodzice nie lubią, gdy dzieci się złoszczą. Chcieliby, żeby dziecko zawsze było grzeczne i uśmiechnięte. A przecież w życiu dziecka codziennie pojawiają się sytuacje, które wywołują złość. Maluchy muszą mieć prawo do okazywania uczuć, których naprawdę doświadczają. Ważne, żeby to robiły w sposób, który nikogo nie krzywdzi i jest bezpieczny dla nich samych. Jeżeli rodzic nie daje przyzwolenia na przeżywanie i wyrażanie złości (akceptacja emocji nie oznacza oczywiście zgody na wszelkie podyktowane gniewem zachowania), dziecko zamiast wypracowywać skuteczne metody radzenia sobie ze złością, zaczyna ją tłumić (a ta, wcześniej czy później, wraca ze zdwojoną siłą).

Zebrałam dla Was książki, które pokazują dzieciom, że wszystkie uczucia, i te pozytywne i te tzw. negatywne, są zjawiskiem naturalnym i powszechnym. Co więcej, wszystkie  uczucia są potrzebne, służą nam do czegoś, przekazuje nam jakąś informację. Złość też ma swoje zadania np. informuje nas, gdy zagrożone jest nasze bezpieczeństwo, pomaga się bronić, wyznaczać innym granice, daje energię do działania itd. Bohaterowie książek podpowiadają czytelnikom jak zapanować nad złością, żeby to ona nad nimi nie panowała. Propozycji radzenia sobie za złością jest sporo (od medytacji po aktywność fizyczną) i każde dziecko, niezależnie od wieku i temperamentu, znajdzie tu coś dla siebie.

Sam i Watson przeganiają gniew, Ghislaine Dulier, przekład Iwona Janczy, ilustracje Bérengère Delaporte, Wydawnictwo Adamada, Gdańsk 2017, ISBN: 978-83-7420-864-2

IMG_3141-2Mały Sam siedzi w pokoju naburmuszony i zaciska ze złości pięści. Kot Watson wyczuwa jego gniew. Kiedy chłopiec przyznaje, że jest tak zły, że „ma ochotę krzyczeć i porozwalać wszystkie zabawki”, kot siada mu na kolanach i uspakajająco mruczy. Chłopcu poprawia się humor, ale martwi się, że bez pomocy Sama nie będzie umiał odpędzić złości. Wtedy kot mówi, że tylko od niego zależy, czy będzie poddawał się gniewowi, czy poczuje się lepiej.  Czworonożny przyjaciel zdradza mu tajemnicę, że każdy dysponuje supermocą, dzięki której może opanować złość. Ta supermoc to wizualizacja. Trudne słowo, ale Watson prosto wyjaśnia chłopcu, na czym ona polega. Namawia go, żeby w chwilach złości zamknął oczy i wyobraził sobie ciemne, gęste chmury, a następnie zaczął głęboko oddychać i wyobrażać sobie, że każdy wydech nosem przegania chmurzyska, niebo robi się błękitne i wychodzi słońce. Sam przekonuje się, że to działa (mały czytelnik też zaczyna wierzyć w swoją moc sprawczą). Chłopiec jest zachwycony nową umiejętnością i postanawia podzielić się nią z przyjacielem Ludwikiem.

Na uwagę zasługują świetne ilustracje złości.

Jestem wściekły, Dagmar Geisler (tekst i ilustracje), przekład Magdalena Jałowiec, Wydawnictwo Jedność, Kielce 2016, ISBN: 978-83-7971-325-7

IMG_3107-2Bohater opowiada o tym, że czasami bywa tak wściekły, że „najchętniej krzyczałby na cały głos, podarłby coś na strzępy,  albo w coś kopnął”.

Chłopiec wymienia sytuacje z życia codziennego, które budzą w nim złość np. gdy ktoś mu coś zabierze albo zepsuje, gdy coś mu się nie udaje, gdy ktoś go wyśmiewa  itd. Dzięki temu mały czytelnik uczy się dostrzegać związki przyczynowo-skutkowe między emocjami a zdarzeniami, które je wywołały. Chłopiec dokładnie opisuje, co dzieje się z jego ciałem, gdy czuje złość

„Kiedy jestem wściekły, moje serce bije dużo szybciej niż zwykle. Robi mi się strasznie gorąco, a moja twarz staje się czerwona jak pomidor. Albo sztywnieję, a moja twarz staje się biała jak ściana. Jest mi zimno i zaciskam dłonie w pięści”.

Bardzo sugestywne są też ilustracje  przedstawiające stany emocjonalne bohatera. To pomaga dziecku rozpoznawać własne emocje.

Chłopiec zdaje sobie sprawę, że nawet jak jest wściekły, nie wolno mu na nikogo nakrzyczeć ani nikogo uderzyć. Na szczęście zna sposoby, i dzieli się nimi z czytelnikami, które pomagają mu się uspokoić i wyciszyć np. rysowanie wściekłości i darcie kartki na kawałki, głębokie oddechy, wdeptywanie wściekłości w podłogę. Można omówić z dziećmi te metody wypróbować je. Dzieci mogą też przedstawić swoje propozycje.

Smok Lubomił i tajemnice złości, Wojciech Kołyszko( tekst i ilustracje), Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2005, ISBN: 978-83-89574-29-9

Z książki „Smok Lubomił…” możemy się dowiedzieć, czym jest złość, skąd się bierze, jakie są jej przyczyny i „objawy”. W opowiadaniu zostały przedstawione skrajne postawy w sytuacjach wywołujących gniew:  bohaterowie albo wypierają złość, albo reagują agresją. Autorzy książki pokazują, że istnieje szereg pośrednich metod radzenia sobie ze złością. Ze znajdującej się na końcu książki „Instrukcji obsługi złości” dzieci dowiedzą się, jak odreagowywać złość w sposób, który nikogo nie krzywdzi. Gryzielda i Pocoryk często mówią, co czują, próbują nazywać swoje emocje, dzięki temu dzieci poznają słowa określające stany emocjonalne i uczą się nazywać własne uczucia.

Seria książek Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego ma na celu wspomaganie rozwoju emocjonalnego dzieci.  W kolejnych bajkach (wszystkie są godne polecenia) dzieci znajdą instrukcję obsługi wstydu, zazdrości, strachu, smutku  i radości.

Wielka złość małego zajączka, Monika Filipina (tekst i ilustracje), Wydawnictwo Ezop, Warszawa 2017, ISBN: 978-83-65230-12-6

IMG_3085-2Mały zajączek Zachary bardzo często wpada w złość. Denerwuje go mnóstwo rzeczy: za zimna woda i zbyt gorąca herbata, za mało albo za dużo marchewek, zbyt słoneczny dzień i  dzień bez słońca… Humory Zacharego  nie są przyjemne dla jego przyjaciół, dlatego wszyscy starają się mu pomóc. Na kolejnych ilustracjach widzimy zwierzaki , które różnymi sposobami próbują przegonić złość zająca (masaż, joga, wahadełka itd.). Niestety, nic nie pomaga. Przyjaciele jednak nie poddają się i konstruują dla  małego złośnika… rower. Na ten widok Zachary się wścieka. Wsiada na rower i postanowił pojechać do przyjaciół, żeby im powiedzieć, że to bardzo głupi pomysł. Ale gdy tak pędzi i pędzi, jego złość powoli znikał. A gdy dojeżdża na miejsce, po złości nie ma nawet śladu. Ta pozycja na pewno przypadnie do gustu małym złośnikom, którzy potrzebują się zmęczyć, żeby odreagować złość.

Lew Staszek i siła uważności, Agnieszka Pawłowska, ilustracje Kinga Kałużna, Wydawnictwo Poznańskie Sp. z o.o., Poznań 2015, ISBN: 978-83-7976-228-6

Mały lew Staszek bardzo często wpada złość  – gdy przegra z kolegą w swoją ulubioną grę, kiedy rysunek koleżanki jest ładniejszy, albo kiedy tata nie ma czasu, żeby się z nim pobawić. W złości Staszkowi zdarza się powiedzieć przyjaciołom coś niemiłego, zniszczyć coś, albo nawet kogoś uderzyć. Później jest mu bardzo przykro, że tak się zachował. Dzięki tacie, lewek dowiaduje się, że wszystkie emocje są czymś naturalnym (każdy czasem się złości i ma do tego prawo), ale wcale nie musimy pozwalać, żeby to one nad nami panowały. Staszek poznaje narzędzie do radzenia sobie ze złością i gniewem. Tym przydatnym, i dostępnym dla każdego, narzędziem jest uważność.  Staszek przekonuje się, że zamiast walczyć z gniewem, może mu się w spokoju poprzyglądać, a dzięki oddychaniu, obserwowaniu swojego ciała i otoczenia jego złość znika. Książka w prosty i zabawny sposób uczy dzieci ćwiczenia uważności.

Albert i potwór, Gunilla Bergström (tekst i ilustracje), przekład Katarzyna Skalska, Wydawnictwo Zakamarki, Poznań 2014, ISBN: 978-83-7776-061-1

IMG_2936-2Sześcioletni Albert nie może zasnąć. Słyszy, że w pokoju coś się rusza i warczy i jest pewien, że pod łóżkiem czai się potwór. Okazuje się, że potwór, który nie daje mu spać, to wyrzuty sumienia. Albert zrobił dzisiaj coś okropnego. Podczas meczu kopnął tak daleko piłkę, że chłopiec od podawania piłek nie mógł jej znaleźć. Albert strasznie się zezłościł, nakrzyczał na chłopca i uderzy go. Uderzył młodszego chłopca! Albert chce przeprosić chłopca i dać mu autko, ale przez cały tydzień nie może go znaleźć. Bohater traci humor i ochotę na grę w piłkę, a wieczorami nie może zasnąć. W końcu udaje mu się spotkać chłopca w sklepie i porozmawiać z nim. Tej nocy w końcu potwór znika a Albert zaczyna rozumieć, że  kiedy nie kontrolujemy złości, często zachowujemy się tak, że później bardzo tego żałujemy. Gunilla Bergström jak zwykle „przemyca” tą cenną lekcję bez pouczania i grożenia palcem.

Billy jest zły, Brigitta Stenberg, przekład Hanna Dymel-Trzebatowska, ilustracje Mati Lepp, Wydawnictwo Ene Due Rabe, Gdańsk 2012, ISBN: 978-83-927462-5-6

IMG_2916-2Billy jest pogodnym chłopcem i bardzo dobrym kolegą, ale pewnego dnia budzi się i wszystko jest nie tak. Na dworze pada, a ukochany pluszowy miś irytująco się uśmiecha. Chłopiec jest zły, że musi się ubrać  i zjeść śniadanie.

 „Najpierw poczuł złość w klatce piersiowej. Zupełnie jakby miał eksplodować. Potem wściekłość odeszła wyżej, do głowy. Przed oczami zobaczył czarne i czerwone błyskawice i miał ochotę krzyczeć. Wykrzyczeć coś naprawdę niemiłego.”

Ze złości rozrzuca wszystkie zabawki a później na dworze jest niemiły dla Lotty i jej braciszka, obraża  Molly, chce nawet kopnąć psa Ruffa.

 „Billy wyobraził sobie, jak by to było, gdyby wykopał wszystkich wysoko w powietrze. Żeby polecieli w górę, jak piłki. Tak daleko, że prawie nie byłoby ich widać.”

Okazuje się, że Billy jest chory. Wszystko go denerwowało, bo źle się czuł. Ale, jak powiedziała Lotta,

„Czasami jest strasznie fajnie tak naprawdę się zezłościć. Tak, że się prawie zieje ogniem, jak smok!”

Mam mieszane uczucia w stosunku do tej książki. Cenne jest pokazanie dziecku, że nie  musi tłumić emocji, że ma prawo czuć i okazywać złość, ale moim zdaniem, niedostatecznie tu wybrzmiało, że owszem, każdy może mieć zły dzień, każdy ma prawo się zezłościć, ale nie ma przyzwolenia na towarzyszącą złości przemoc  fizyczną czy werbalną.

Przygody Fenka. Złość, Magdalena Gruca, ilustracje Ewa Zontek, Wydawnictwo Edukacyjne Sobik, Bielsko-Biała 2017, ISBN: 978-83-64780-51-6

Mały lisek jest wystraszony. Widział, jak tata trzasnął drzwiami samochodu i krzyczał. Tata jest … zły – mówi lisek mamie. Okazuje się, że tata jest zdenerwowany, bo ktoś zarysował jego samochód. Kiedy tygryski burzą wybudowany przez Fenka zamek z piasku i on się złości, ale już wie, że to wcale nie oznacza, że jest złym liskiem. Każdy czasem się złości i nie ma w tym nic niewłaściwego. Ważne, żeby umieć sobie z tą złością poradzić. Mama zna sposoby radzenia sobie ze złością. Dzieci też na pewno podpowiedzą Fenowi kilka tricków. Książeczka dla najmłodszych złośników.

PODOBNE POSTY

Brak komentarzy