Przełamywanie nieśmiałości

Nieśmiałość jest powszechnie uznawana za wadę a bycie odważnym i przebojowym postrzega się jako warunek sukcesu i powodzenie w życiu. Dlatego wielu rodziców martwi się, że ich dzieci nie są duszą towarzystwa, unikają znalezienia się w centrum uwagi, czy stronią od rywalizacji. Tymczasem, zanim zaczniemy poddawać dzieci przymusowemu treningowi „rozpychania się łokciami”, należy się zastanowić, czy nasze dziecko rzeczywiście cierpi (!) na nieśmiałość.

Nieśmiałości nie należy mylić z introwertyzmem. Introwertyzm wynika z preferencji, natomiast nieśmiałość wynika z lęku. Dzieci introwertyczne nie boją się kontaktów społecznych, one po prostu nie odczuwają silnej potrzeby wchodzenia w relacje z innymi i lubią spędzać czas w samotności. Natomiast nieśmiałość łączy się często z zaniżoną samooceną i szukaniem akceptacji u innych. Dzieci  nieśmiałe odczuwają potrzebę relacji interpersonalnych, ale obawa przed negatywną oceną lub odrzuceniem jest silniejsza (bardzo dobrze widać to na przykładzie bohatera książki „Edzio. Przyjęcie w blasku księżyca”).

Kiedy dziecko jest rzeczywiście tak nieśmiałe, że reaguje wzmożonym lękiem na wszelkie sytuacje w jakikolwiek sposób związane z oceną, czy niosące ze sobą choćby minimalne ryzyko porażki, warto sięgnąć po opowiadania psychoedukacyjne. Wybrałam tytuły, które mogą pomóc w przełamywaniu nadmiernej nieśmiałości poprzez:

  1. podniesienie samooceny dziecka, nauczenie tolerancji dla własnych niedoskonałości, złagodzenie obaw przed porażką, negatywną oceną, ośmieszeniem czy odrzuceniem,
  2. przekonanie „nieśmiałków”, że świat nie jest taki zagrażający, jak im się wydaje (ludzie są nastawieni przyjaźnie i życzliwie, a świat wcale nie „czyha” na ich potknięcie, żeby je skrytykować czy wyśmiać),
  3. pokazanie dzieciom, że niektóre wyzwania (nawiązywanie kontaktów, rozmowa, wypowiadanie się przy innych) są łatwiejsze, niż myślą,
  4. uświadomienie korzyści płynących z przezwyciężenia nieśmiałości.

Chyba jestem nieśmiały, Barbara Cain, przekład Małgorzata Trzebiatowska, ilustracje Monika Pollak, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2008, ISBN 978-83-60577-07-3

IMG_6633-2Historyjka jest prosta: Staś wybiera się z mamą i psem Wigorkiem do cukierni. Po drodze mijają sąsiadów, którzy ich przyjaźnie zagadują. To sprawia, że miły spacer staje się dla nieśmiałego chłopca męczarnią. Ze strachu przed mogącą nastąpić negatywną oceną nie jest w stanie wydusić z siebie ani słowa, nawet na pytania o swój wiek, czy imię psa. Przełomowym momentem staje się zniknięcie czworonożnego przyjaciela. Chłopiec rusza na poszukiwania i wtedy okazuje się, że potrafi zapytać wszystkich sąsiadów, a nawet zupełnie obcych ludzi, czy nie widzieli jego ukochanego pieska. W końcu, dzięki życzliwej pomocy spotkanych osób, udaje się odnaleźć Wigorka.

Staś przekonuje się, że pewne wyzwania są łatwiejsze, a świat mniej straszny, niż myślał i że może warto choć trochę otworzyć się na ludzi. Sukces bohatera może sprawić, że i mały czytelnik uwierzy we własne możliwości.

Oprócz opowiadania o nieśmiałym Stasiu w książce Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego znajdziemy, skierowany do dorosłych, obszerny komentarz psychologa na temat nieśmiałości i wskazówki, jak korzystać z książki i jak pomóc nieśmiałym dzieciom.

Edzio. Przyjęcie w blasku księżyca, Astrid Desbordes, przekład Jacek Mulczyk-Skarżyński, ilustracje Marc Boutavant, Wydawnictwo Wytwórnia, Warszawa 2016, ISBN: 978-83-64011-24-5

IMG_6424-2Wiewiórek Edzio mieszka w dziupli wielkiego kasztana. Całe dnie spędza samotnie, czytając książki, smażąc konfitury z orzechów albo robiąc kolorowe pompony. Bardzo chciałby poznać sąsiadów i zaprzyjaźnić się z nimi (zwłaszcza, że właśnie trwają przygotowania do przyjęcie, na które zostali zaproszeni wszyscy mieszkańcy lasu), ale jest na to zbyt nieśmiały. Dlatego co wieczór przekonuje sam siebie:

„Wyrób pomponów, oto, czego mi w życiu trzeba.”

Ale pewnego dnia zapach smażonych konfitur zwabia do dziupli wiewiórka gościa i ta niespodziewana wizyta zmienia życie Edzia.

Opowiadanie o samotnym i nieśmiałym  wiewiórku uświadamia dzieciom, że warto przezwyciężać swoje lęki i ograniczenia i że w rzeczywistości jest to często zacznie łatwiejsze niż w naszej wyobraźni.

Nie mogę nie wspomnieć o pięknych, kolorowych ilustracjach, które na pewno przypadną do gustu dzieciom (moja córka może je oglądać bez przerwy). Ich autorem jest znakomity francuski grafik Marc Boutavant.

Nieśmiałek, Sylwia Chutnik, ilustracje Jona Jung, Wydawnictwo Muza, seria Poczytajki – pomagajki, Warszawa 2014, ISBN 978-83-7758-699-0

IMG_6624-2Pierwsze dni w szkole i konieczność odnalezienia się w nowej grupie rówieśniczej to dla każdego stresująca sytuacja. Szczególnie trudne chwile przeżywają dzieci nieśmiałe. W tytułowym Nieśmiałku nowe sytuacje, nieznane miejsca i obcy ludzie budzą  przerażenie. W domu, wśród bliskich i przyjaciół, chłopiec radzi sobie całkiem dobrze, ale w szkole nie może pozbyć się uczucia skrępowania, a obawa, jak wypadnie w oczach innych, paraliżuje go i odbiera głos. Największym zmorą Nieśmiałka jest wywołanie do odpowiedzi przy tablicy.

„Wszyscy się gapią, ręka drży, kreda wypada. policzki płoną…Koszmar nad koszmary, najgorsze, co może spotkać Nieśmiałka w szkole.”

Mimo, że chłopiec jest dowcipny i inteligentny, jego nieśmiałość nie pozwala innym  przekonać się o tym. Koledzy śmieją się z niego i przezywają „Niemowa, pusta głowa”. Na szczęście życzliwa nauczycielka potrafi pomóc chłopcu: zamiast zmuszać go do „brania się w garść”, dostrzega talent matematyczny Nieśmiałka i podbudowuje jego samoocenę. A poczucie własnej wartości jest kluczem do przełamania nieśmiałości. Dowartościowany chłopiec powoli zaczyna się otwierać…

Książka pokazuje małym (5+) „nieśmiałkom”, że nie każdy musi być idealny i zachęca do poszukiwania własnych mocnych stron.

O Melanii, Melchiorze i panu Przypadku, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, ilustracje Paweł Pawlak, Wydawnictwo Bajka, Warszawa 2013, ISBN 978-83-61824-60-20

IMG_6555Melania Kopytko i Melchior Knurek mieszkają w jednej kamienicy przy ulicy Zdobywców Rzeźni w Świnkoujściu. Bohaterowie mają się  ku sobie i zerkają na siebie ukradkiem na klatce schodowej albo w sklepie „Nasza Pasza”, ale nieśmiałość nie pozwala im się do siebie odezwać ani nawet uśmiechnąć. Przykład obu świnek pokazuje, że nieśmiałość ma różne oblicza. O ile nieśmiałość Melchiora „wyłaziła z każdej dziurki od guzika przy jego bordowym sweterku, wyskakiwała zza okularów w metalowej oprawce i płomiennie czerwonych uszu”, o tyle Melania ukrywa swoje obawy pod ciemnymi okularami i dużym kapeluszem i chociaż wstydzi się „zapytać o godzinę, a nawet poprosić w sklepie o kilo pomidorów” to robi wrażenie wyniosłej i zarozumiałej. Obie świnki czują się samotne, ale ze strachu przed ośmieszeniem i odrzuceniem, mijają się „bez jednego chrumknięcia”. Dopiero przypadek (dokładnie rzecz biorąc Eligiusz Przypadek i awaria prądu w całej kamienicy wywołana przez jego elektryczne podgrzewacze do butów) pomaga świnkom zbliżyć się do siebie.  Istotne jest tu, że przypadek (Przypadek) nie rozwiązuje problemu za bohaterów, tylko ułatwia świnkom zebranie się na odwagę.

Historia nieśmiałych świnek pokazuje, że zrobienie pierwszego kroku nie jest takie trudne i straszne, jak nam się często wydaje, i że warto się odważyć, bo możemy naprawdę wiele zyskać.

Opowiadanie o Melanii i Melchiorze zostało fantastycznie zilustrowaną przez Pawła Pawlaka. Obrazki są pełne dowcipnych szczegółów i nie tylko uzupełniają, ale i dopowiadają historię świnek. Książka została wpisana na Listę Skarbów Muzeum Książki Dziecięcej.

PODOBNE POSTY

1 Komentarz