A królik słuchał

A królik słuchał, Cori Doerrfeld, przekład Zofia Raczek, Wydawnictwo Mamania, Warszawa 2018, ISBN: 978-83-65796-86-8; wiek 3+

Teoretycznie to książeczka dla najmłodszych: z małą ilością tekstu, kolorowymi obrazkami i zwierzęcymi bohaterami,  ale  przekaz jest skierowany również do dorosłych.

Mały Taylor wyciąga z wielkiego pudła klocki. Powoli stawia jeden na drugim. Pracuje w skupieniu aż udaje mu się zbudować wspaniałą konstrukcję. Chłopiec jest taki dumny! Niestety nagle budowla zawala się (Zburzył ją kolega? Młodsza siostra?), a chłopiec nie potrafi zareagować na zalewającą go falę sprzecznych emocji, więc zwija się w kulkę koło ruin swojego dzieła. Zaraz nadbiega całe stado różnych pomocników i pocieszycieli, którzy symbolizują różne postawy rodzicielskie i modele wychowawcze i którym się wydaje, że wiedzą najlepiej, czego Taylor w tej chwili potrzebuje. Zwierzęcy bohaterowie (od kurczaka po węża) narzucają chłopcu emocje, które powinien odczuwać, podpowiadają najlepsze reakcje, proponują sprawdzone rozwiązania. Ale Taylor nie jest gotowy na przyjęcie pomocy. Nie chce opowiadać o tym, co się stało, ani krzyczeć na zawołanie. Nie chce śmiać się z całej sytuacji, ani nic nikomu niszczyć. Gdy chłopiec odrzuca „dobre rady”, rozczarowani doradcy odchodzą.  I wtedy pojawia się  królik. Nie mówi chłopcu, co ma czuć, myśleć i robić. Nie ocenia. Przytula się do Taylora i daje mu się wyżalić. Chłopiec siedzi przy króliku, w odpowiednim dla siebie czasie dopuszcza do siebie wszystkie emocje i przepracowuje je, opowiadając o tym, co się stało, krzycząc i śmiejąc się.   Doświadczywszy akceptacji swoich uczuć i reakcji Taylor postanawia zbudować  wszystko od nowa. Nowa budowla będzie jeszcze wspanialsza!

Książkę można wykorzystać do wspierania rozwoju emocjonalnego dziecka. Można spróbować poćwiczyć z maluchem rozpoznawanie i nazywanie emocji, omówić proponowane przez zwierzęta sposoby radzenia sobie ze złością, ocenić, co nam pomaga w podobnych sytuacjach, a co się nie sprawdza.

Historia Taylora pokazuje nam, dorosłym, że czasami dziecko wcale nie oczekuje naszych rad i rozwiązań. Czasami wystarczy sama obecność, przytulenie, wysłuchanie.

PODOBNE POSTY

Brak komentarzy