Małe sówki

Małe sówki, Martin Waddell, przekład Zofia Raczek, ilustracje (piękne) Patrick Benson, Wydawnictwo Mamania, Warszawa 2019 r.,  ISBN 978-83-66117-95-2, wiek 3+

Jak ja żałuję, że takiej książki nie było kiedy byłam mała! Kazałabym ją sobie czytać codziennie! Bo trzeba Wam wiedzieć, że byłam dzieckiem z gatunku tych, które do trzeciego roku życia nie odstępują mamy na krok. Wybudzałam się z najgłębszego snu, kiedy tylko moja mama sięgała za klamkę, żeby na minutę wyjść  z pokoju, w którym spałam, żeby na przykład pomieszać gotującą się zupę. A kiedy mama szła do toalety, ja leżałam pod drzwiami i sprawdzałam przez wywietrznik, czy mama na pewno tam nadal  jest. Już sobie chyba wyobrażacie, jak wyglądały moje pierwsze tygodnie w przedszkolu?

Trzy małe sówki, Sara, Percy i Bill, budzą się pewnej nocy i z przerażeniem stwierdzają, że ich mamy nie ma w gnieździe. Sówki domyślają się, że mama poleciała na polowanie, ale są bardzo zaniepokojone. Każda siedzi na swojej gałęzi i wpatruje się w noc. Po chwili uznają, że raźniej im będzie na jednej gałęzi. Przytulają się więc do siebie i próbują się nawzajem pocieszać: „Wróci”, „Wróci szybko”, „Przyniesie nam myszkę”. Ale czas mija, a mamy nie ma. A w lesie jest ciemno, wszystko się porusza i słychać dziwne dźwięki. Nawet starsza siostra, która starała się dodawać młodszemu rodzeństwu otuchy, zaczyna się martwić.

 „Może się zgubiła?” – zastanawia się najstarsza sówka. „Albo dorwał ją lis?” martwi się średni brat. „Chcę do mamy!” – powtarza jak mantrę najmłodszy z rodzeństwa.

W końcu wszystkie sówki zamykają oczy i wypowiadają życzenie „Żeby mama Sowa wróciła”. I mama wraca. Trzy sówki skaczą z radości. A mama pyta, skąd to całe zamieszanie. Chyba wiedziały, że wróci? Przecież mamy zawsze wracają do swoich dzieci!

Prosta, króciutka, ale bardzo wzruszająca książka. I przepięknie zilustrowana. Niesamowite, ile emocji udało się zawrzeć Patrickowi Bensonowi w rysunkach małych sówek. Na ich dziubkach widać kolejno rosnący niepokój, przerażenie, nadzieję, w końcu ulgę i wielką radość…

Historia Sary, Percy’ego i Billa to wspaniała lektura dla dzieci z lękiem separacyjnym. Znam maluchy, które w ramach autoterapii przeglądają książkę kilkanaście razy pod rząd opowiadając sobie treść. To również nieoceniona pomoc dla rodziców przedszkolnych debiutantów, którzy codziennie rano dopytują „Czy na pewno po mnie wrócisz?”. Bardzo polecam.

 

PODOBNE POSTY

Brak komentarzy