Królewna

Królewna, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, ilustracje Marianna Oklejak, Wydawnictwo Bajka, Warszawa, 2015 r., ISBN 978-83-61824-95-4; wiek 5+

Pewnego dnia, na zwykłym, szarym podwórku pomiędzy blokami, pojawia się królewna. Dziewczynka przygląda się bawiącym się dzieciom, ale boi się podejść. Dzieci, onieśmielone jej wytwornym wyglądem, też tylko zerkają na nią ukradkiem. Po przełamaniu pierwszych lodów, królewna opowiada dzieciom o życiu w pałacu. Amelka ma wszystko, o czym marzą dzieci (zwłaszcza dziewczynki) w jej wieku – własny pokój z półkami uginającymi się pod ciężarem zabawek, służbę, która za nią sprząta, piękne suknie, a nawet prawdziwą koronę z diamentami. Ale okazuje się, że dziewczynka wcale nie jest szczęśliwa. Zapracowani rodzice nie mają czasu na rozmowy z córką albo zjedzenie razem śniadania, nie mówiąc już o wspólnych wakacjach:

„Mama co rano pędzi do skarbca, żeby przeliczyć złote monety. Popija tylko garść witamin czarną kawą, w przelocie całuje swoją córeczkę w czoło i – już jej nie ma. Tata król […] ciągle odbywa niezwykle ważne narady wojenne, więc Amelka widuje go jedynie wieczorami. I nawet wtedy nie jest to cały tata, tylko jego kawałeczki – koniuszek nosa i czubek korony, wystające sponad stosu bardzo długich raportów, które czyta do późna w nocy.”

Ilustratorki świetnie pokazały tą nieobecność rodziców – na obrazkach zawsze widać tylko kawałek mamy albo taty:

Jedynymi towarzyszami zabaw Amelki są damy dworu. Ale co to za zabawa, skoro dworska etykieta zabrania królewnie biegać i brudzić się, gdy wszyscy jej przytakują i dają wygrywać w gry? Dziewczynka skarży się na samotność i nudę i bardzo zazdrości dzieciom, że mogą się razem bawić, śmiać i wygłupiać. Huśtając się na trzepaku, grając z nowo poznanymi kolegami w kapsle i budując szałas, Amelka czuje się naprawdę szczęśliwa. Królewna okazuje się świetnym, choć trochę dziwnym, kompanem zabaw: skacze z radości, gdy przegrywa, jest wniebowzięta, gdy ktoś się z nią pokłóci a plama na sukience budzi w niej prawdziwy zachwyt. Królewna oddałaby całe Tęczowe Królestwo za  zabawę w berka kucanego i Indian, dlatego jest bliska płaczu, gdy dowiaduje się, że pomysły na zabawy nie pochodzą ze skarbca i nie można ich kupić. Jeszcze większe jest jej zdumienie i radość, kiedy dzieci pozwalają jej zabrać wszystkie „skarby” zupełnie za darmo. A dzieci z podwórka przestają zazdrościć królewnie pałacowych luksusów i zaczynają inaczej patrzeć na swoją zniszczoną piłkę i starą, pełną supłów, gumę do skakania.

Przesłanie, że tego co w życiu najważniejsze, nie da się kupić, jest przedstawione wyraźnie, ale nie nachalnie. Książka skłania do zastanowienia się nad wartościami niematerialnymi. To ważna i potrzebna lektura w czasach, gdy media przekonują dzieci, że wszystkie reklamowane gadżety są im niezbędne do szczęścia i gdy już w przedszkolu o wartości kolegi stanowią posiadane przez niego stroje czy zabawki. To również ważna lekcja dla rodziców, że dzieci bardziej potrzebują naszej uwagi, zainteresowania, wspólnie spędzanego czasu niż modnych ubrań i drogich zabawek.

Pierwsze wydanie książki ukazało się z  ilustracjami Ewy Poklewskiej-Koziełło.

Książka Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel została nominowana do Nagrody Literackiej Polskiej Sekcji IBBY Książka Roku 2006, a w 2015 r. roku zajęła II miejsce w konkursie Empiku na Najlepszą Książkę Dziecięcą „Przecinek i Kropka”.

PODOBNE POSTY

Brak komentarzy