ZAKLĘCIE NA “W”

Zaklęcie na „w”, Michał Rusinek, Wydawnictwo Literatura, Łódź 2011, ilustracje Joanna Rusinek, ISBN: 978-83-7672-113-2

IMG_0304Książka została wydana przez Wydawnictwo Literatura we współpracy z Muzeum Powstania Warszawskiego w ramach serii Wojny dorosłych – historie dzieci”.

Bohaterem książki „Zaklęcie na w” jest  dziewięcioletni Włodek,  który nie może po wakacjach pójść do szkoły, bo wybucha wojna. Chłopiec nie rozumie  czym jest ta wojna, ale  chce włączyć się w walkę Białych Panów z Czarnymi Panami i przeżyć przygodę. Zostaje wojennym kurierem – dziecinnym rowerkiem przewozi tajne informacje  i rozkazy ukryte w zaproszeniach ślubnych i w klaserze ze znaczkami.

Bardzo cenny jest fragment książki, kiedy Włodek opowiada o postrzeleniu siostry i odkrywa, że podział na białych i czarnych był zbyt prosty, że  istnieją różne odcienie szarości:

„Dobry człowiek, który uratował jej życie okazał się… Czarnym Panem, który pracował w tej samej fabryce, co ona. A zły człowiek, który ją postrzelił, był Białym Panem, który wyganiał czarnych…”

Gdybym miała wybrać książkę, od której najlepiej zacząć wprowadzanie dzieci w tematykę wojenną, wybrałabym właśnie „Zaklęcie…” Po pierwsze dlatego, że jest ona „najłagodniejsza”. Mamy tu wprawdzie informację o tacie Włodka, który zginął w pierwszych dniach wojny i siostrze wywiezionej na roboty przymusowe do Niemiec, ale wojenne wspomnienia Włodka koncentrują się głównie na działalności konspiracyjnej, zadaniach, rozkazach. Dużo jest tu również humoru (np. Niemcy zazdroszczący Polakom, że umieją wymówić słowo „chrząszcz”). Poza tym, Włodek prostym językiem, odwołując się do współczesnych realiów,  tłumaczy małym czytelnikom wiele pojęć związanych z wojną, takich jak Szare Szeregi, armia podziemna, okupacja, szpiedzy, pseudonimy itd.

 

PODOBNE POSTY

1 Komentarz

  • Mój tato szczęściarz – Biblioteczka-apteczka 31 lipca 2017 (16:57)

    […] Książka jest napisana bardzo prostym, przystępnym językiem. Opowiadanie porusza tematy trudne i smutne, ale dzięki wykorzystaniu elementów humoru, skupieniu się na tym co pozytywne (tato wychodzący cało z największych tarapatów) historia nie budzi lęku i może stanowić łagodne wprowadzenie dziecka w temat wojny. Gdybym miała wskazać książkę, która byłaby najlepsza na początek wojennej edukacji, to wybrałabym albo właśnie „Mój tato szczęściarz” albo „Zaklęcie na „w””. […]